O OBRAZIE O. LEANDRA KUBIKA
cyt. „Dobrze matko wiesz, że nie mogłem tych chłopców zostawić samych bez opieki duchowej i bez Boga.” (o. Leander)
W styczniu 2026 roku otrzymałem prośbę od ks. Wojciecha Muellera o oczyszczenie cyfrowe kilku starych fotografii o. Leandra Kubika. Na ich podstawie wykonałem cyfrową rekonstrukcję wizerunku o. Leandra. Trwało to dość długo, bo wspólnie staraliśmy się odtworzyć twarz jak najwierniej. Gdy wizerunek cyfrowy był gotowy, zdjęcie zostało wykorzystane na okładce książki biograficznej. Powstał także pomysł namalowania portretu dla parafii w Siemowie, gdzie o. Leander był proboszczem. Oto streszczenie książki biograficznej pt. >> Kadry z Życia Ojca Leandra – Męczennik za Wiarę autorstwa postulatora procesu beatyfikacyjnego ks. Wojciecha Muellera: „O. Leander Kubik (*1909 – †1942) – kapłan i zakonnik został aresztowany w okupowanej Polsce przez niemieckie władze, wyłącznie z powodu bycia księdzem katolickim. W czasach pogardy i zamętu otoczył opieką duszpasterską ludzi złaknionych Boga. Oskarżono go tylko za to, że umożliwiał przywódcom „Czarnego Legionu” spotkania na siemowskim probostwie i że wiedział o istnieniu organizacji, a nie powiadomił o tym władz okupacyjnych. Na rozprawie do niczego się nie przyznał, a nikt ze współoskarżonych go nie wydał. Jego los odzwierciedla szczególną wrogość okazywaną polskiemu duchowieństwu, prześladowanemu i poniżanemu. W przebytych więzieniach o. Leander niósł duchowe wsparcie współwięźniom, którzy pomimo upokorzeń i tortur nie przestawali wyrażać swojej wiary. Znieważany i wyśmiewany z powodu swego kapłaństwa, był torturowany i przetrzymywany w nieludzkich warunkach obozowych. Świadomy, że jego kapłańska posługa była postrzegana jako forma oporu wobec niemieckiego reżimu, kontynuował apostolską pracę, pozostając wierny powołaniu i przyjmując z pokorą los. Zmarł w opinii męczeństwa i świętości na skutek odniesionych ran i chorób, które były następstwem okrutnego katowania.” Więcej o ojcu Leandrze na stronie >> Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Siemowie. Dzięki Ci Panie za to zadanie!

PROCES MALOWANIA PORTRETU
zdjęcia: Marzena Karpińska, Aleksander Dolczewski














